logo fundacji nowy nikiszowiec
logo fundacji nowy nikiszowiec

Aktualności

Zjednoczeni codziennością
2010-09-17
Niewiele jest osób, które potrafią tak jak proboszcz z parafii św. Anny w Katowicach – Janowie gromadzić wokół siebie ludzi. Niezależnie od przekonań politycznych, statusu materialnego, przynależności do organizacji i stowarzyszeń wszystkim przyświeca ten sam cel – dobro Nikiszowca i jego mieszkańców.

 

Tam, gdzie przenikają się czas i historia, krzyżują losy ludzkie, cały czas toczy się życie. Wysiłki miłośników i mieszkańców dzielnicy nie idą na marne czyniąc z niej prężny ośrodek wydarzeń na stałe wpisujących się w kulturę regionalną Śląska. Idea rewitalizacji Nikiszowca jednoczy ludzi i pobudza do wspólnych działań. Od prawie stu lat miejscem spotkań wiernych jest kościół św. Anny. Ksiądz Zygmunt Klim już niejednokrotnie dowiódł, że miłość do miejsc i ludzi potrafi zdziałać cuda. Przyciąga i jednoczy wokół siebie wszystkich, którzy mają coś do zaoferowania zaniedbanej i ukochanej dzielnicy. Będąc prezesem i jednym z założycieli Fundacji „Nowy Nikiszowiec”, a przede wszystkim duszpasterzem ma nieustanny kontakt z mieszkańcami. Zna tu każdy kamień i cegiełkę, doskonale orientuje się czego potrzebują zabytkowe miejsca i zamieszkujący je ludzie. Źródłem sukcesu jest pasja i zjednoczone siły w działaniach.

 

Wokół parafii koncentruje się szereg wydarzeń wyznaczających rytm codzienności. Najważniejszymi świętami na Nikiszowcu są odpust i Barbórka. Trudno wyobrazić sobie, aby przy organizacji tych uroczystości pominąć ich aspekt religijny. Przygotowywania trwają na wiele tygodni wcześniej, gdyż ich oprawie towarzyszą dodatkowe atrakcje o zupełnie świeckim charakterze. Odpust w św. Annie to przede wszystkim uroczysta msza święta. Po części oficjalnej czas na pikniki, festyn, występy i konkursy. Podczas zabawy można spotkać się z rodziną i znajomymi, a nawet zjeść prawdziwy śląski obiad, co jest nie lada gratką dla przybyszów spoza regionu. Nie można odmówić sobie skosztowanie smacznych ciast wypiekanych przez nikiszowskie gospodynie. Są tak dobre, że każde może startować w konkursie na najlepsze, zostać nagrodzone i zyskać status „Ciasta Babci Anny” z ujawnioną recepturą i przypisaniem mu na stałe nazwiska wykonawcy. Imprezie towarzyszą aukcje i zbiórki środków na niezbędne dla dzielnicy rozwiązania ułatwiające życie mieszkańców, jak np. zwiększający bezpieczeństwo monitoring. Źródłem wszelkiej wiedzy na temat Nikiszowca jest uruchomiony w tym dniu Punkt Informacji Turystycznej oraz Punkt Inicjatyw Lokalnych. Od rana do późnego wieczora Plac Kościelny i Rynek tętnią życiem. Stoiska z jedzeniem i napojami, wytworzone przez mieszkańców rękodzieło i biżuteria, namioty zabawowe dla dzieci, spotkania z ciekawymi ludźmi, plenery malarskie słynnej Grupy Janowskiej – tu każdy znajdzie coś dla siebie i nie musi być artystą by przekonać się, że ma talent. Prestiżu dodaje patronat i obecność przedstawicieli władz lokalnych oraz reprezentantów życia publicznego, którzy na równi z mieszkańcami z podobną pasją i zaangażowaniem podchodzą do każdej związanej z dzielnicą sprawy. Dodatkowym argumentem do jakiej rangi elementu śląskiej kultury aspiruje ta impreza, jest współfinansowanie projektu ze środków unijnych w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Dla osób działających z tak wielkim rozmachem nie liczy się jakie organizacje i stowarzyszenia za nimi stoją. Wiąże ich każdy przeżywany na Nikiszowcu dzień i przywiązanie do swojej małej ojczyzny.   

 

Nie byłoby Barbórki bez porannej mszy świętej w kościele św. Anny, górników w strojach galowych, występów orkiestry górniczej z KWK „Wieczorek” i karczmy piwnej. To, co dla Ślązaków jest odwieczną tradycją, dla innych stanowi atrakcję godną spędzenia choćby paru godzin na Nikiszowcu. Dzień obfituje w rozrywki dla dzieci i dorosłych. Młodsi słuchają ciekawych opowieści jak to dawniej bywało, starsi decydują się na Bieg Barbórkowy.

 

Parafia św. Anny jest miejscem, gdzie krzyżują się drogi wszystkich osób zainteresowanych funkcjonowaniem dzielnicy i uczestnictwem w życiu lokalnej społeczności. Dla każdego drzwi stoją otworem, nieważne czy jest to reprezentant władz lokalnych, działacz społeczny, artysta. Ksiądz proboszcz z jednakowym zaangażowaniem przyjmie przybywającego z Berlina wnuka legendarnego twórcy zabudowy Nikiszowca – Zillmanna, jak i z uwagą wysłucha problemów zwykłego mieszkańca. Jego rolą jest scalanie środowisk i ułatwianie komunikowania się między sobą. W kancelarii parafialnej można zamówić liturgię, omawiać kwestie związane z wydarzeniami kulturalnymi, a także zapisać się na wycieczkę Szlakiem Zabytków Techniki województwa śląskiego. Każdego roku przez jeden majowy dzień Plac Kościelny rozkwita wieloma kolorami. Rozdawane mieszkańcom rozsady roślin ozdobnych do późnej jesieni dekorować będą okna, balkony i podwórkowe rabaty. W Domu Parafialnym omawiano trasę biegu łączącego Giszowiec z Nikiszowcem dla uczczenia odbywających się 2 lata temu obchodów 100-lecia dzielnicy. Tu zastanawiano się również nad wytyczeniem „Trasy spacerowej po Nikiszowcu” i przebiegiem szlaku rowerowego łączącego istniejące w Katowicach ścieżki z terenami dawnej gminy Janów. Dom Parafialny to idealne miejsce do odczytów i wykładów na temat szans i przyszłości dzielnicy w ramach projektu „Przystanek Nikiszowiec”, a także spotkań prezydenta Katowic z mieszkańcami na temat postępu prac rewitalizacyjnych w poszczególnych obiektach i na kolejnych ulicach.

 

Sierpień 2010 był szczególnym momentem dla mieszkańców, przedstawicieli władz, środowisk twórczych i parlamentarzystów. Uroczyste obchody 30-lecia Solidarności udowodniły, że różne środowiska borykające się na co dzień z odmiennymi problemami mają z sobą wiele wspólnego, a przede wszystkim wspólną przeszłość. Kolejna rzecz, która zamiast dzielić łączy.

– „Środowiska powinny się wzajemnie przenikać i uzupełniać, wtedy stanowią jednolitą całość. Warunkiem tego jest pielęgnowanie własnej tożsamości i patrzenie w przyszłość” – powiedział ksiądz Zygmunt Klim. Nie ma dnia, by jego uwagi nie zaprzątała jakaś ważna dla dzielnicy i mieszkańców sprawa. We wrześniu będą to kolejne Europejskie Dni Dziedzictwa Kulturowego w województwie śląskim pod hasłem „Od pomysłu do przemysłu”. I przede wszystkim trzeba ukończyć projekt autorstwa Tomasza Koniora „Miejsce pamięci” uwieczniającego na tabliczkach imiona, nazwiska i daty śmierci wszystkich górników, którzy odeszli tragicznie na przestrzeni 180 lat. Aby móc na co dzień godnie żyć, trzeba mieć czas na zatrzymanie się i zadumę.

Małgorzata Szejnert
Dziennikarka i pisarka

„ (...) Ludzie, którzy uznali to miejsce
za swoją ojczyznę domową i duchową,
robili co mogli, by ją zachować.
Nikiszowiec to Śląsk w pigułce;
zjednoczmy siły by tę śląskość ocalić.”
partnerzy fundacji
Nikiszowiec w społecznosciach
kontakt
Kontakt Aktualności Jak pomóc Pomagają nam Działalność Nasze cele Strona główna